Ewangelia

Ewangelia
"I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły" /Objawienie Jana 21,4/

wtorek, 27 sierpnia 2013

O końcu świata w Ewangelii Św. Mateusza

Każde pokolenie musi czuwać i być gotowe na ponowne przyjście Jezusa. Niezależnie, czy stanie sie to za naszego życia, czy dopiero za życia naszych prapra...wnuków, musimy przekazywać sobie informacje podane w Piśmie Świętym, jak rozpoznać zbliżający się czas końca, aby nie dać się zwieść fałszywym proroctwom i nie uśpić swojej czujności.
Opis dni ostatnich mamy bardzo szczegółowo przedstawiony w rozdziale 24 Ewangelii Mateusza:

(1) A gdy Jezus opuszczał świątynię i odchodził, przystąpili uczniowie jego, aby mu pokazać zabudowania świątyni. (2) A On, odpowiadając, rzekł do nich: Czy nie widzicie tego wszystkiego? Zaprawdę powiadam wam, nie pozostanie tutaj kamień na kamieniu, który by nie został rozwalony. (3) A gdy siedział na Górze Oliwnej, przystąpili do niego uczniowie na osobności, mówiąc: Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata? (4) A Jezus odpowiadając, rzekł im: Baczcie, żeby was kto nie zwiódł. (5) Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą. (6) Potem usłyszycie o wojnach i wieści wojenne. Baczcie, abyście się nie trwożyli, bo musi się to stać, ale to jeszcze nie koniec. (7) Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu, i będzie głód, i mór, a miejscami trzęsienia ziemi. (8) Ale to wszystko dopiero początek boleści. (9) Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego. (10) I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą, i nawzajem nienawidzić. (11) I powstanie wielu fałszywych proroków, i zwiodą wielu. (12) A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie. (13) A kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. (14) I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec. (15) Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel - kto czyta, niech uważa - (16) wtedy ci, co są w Judei, niech uciekają w góry; (17) kto jest na dachu, niech nie schodzi, aby co wziąć z domu swego; (18) a kto jest na roli, niech nie wraca, by zabrać swój płaszcz. (19) Biada też kobietom brzemiennym i karmiącym w owych dniach. (20) Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat. (21) Wtedy bowiem nastanie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd, i nie będzie. (22) A gdyby nie były skrócone owe dni, nie ocalałaby żadna istota, lecz ze względu na wybranych będą skrócone owe dni. (23) Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie. (24) Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych. (25) Oto przepowiedziałem wam. (26) Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni - nie wychodźcie; oto jest w kryjówce - nie wierzcie. (27) Gdyż jak błyskawica pojawia się od wschodu i jaśnieje aż na zachód, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego, (28) bo gdzie jest padlina, tam zlatują się sępy. (29) A zaraz po udręce owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie zajaśnieje swoim blaskiem, i gwiazdy spadać będą z nieba, i moce niebieskie będą poruszone. (30) I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy biadać będą wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą, (31) i pośle aniołów swoich z wielką trąbą, i zgromadzą wybranych jego z czterech stron świata z jednego krańca nieba aż po drugi. (32) A od figowego drzewa uczcie się podobieństwa: Gdy gałąź jego już mięknie i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. (33) Tak i wy, gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, tuż u drzwi. (34) Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. (35) Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. (36) A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec. (37) Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego. (38) Bo jak w dniach owych przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki, (39) i nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego. (40) Wtedy dwóch będzie na roli, jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. (41) Dwie mleć będą na żarnach, jedna będzie wzięta, a druga zostawiona. (42) Czuwajcie więc, bo nie wiecie, którego dnia Pan wasz przyjdzie. (43) A to zważcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której porze złodziej przyjdzie, czuwałby i nie pozwoliłby podkopać domu swego. (44) Dlatego i wy bądźcie gotowi, gdyż Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie. (45) Kto więc jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan postawił nad czeladzią swoją, aby im dawał pokarm o właściwej porze? (46) Szczęśliwy ów sługa, którego pan jego, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego. (47) Zaprawdę powiadam wam, że postawi go nad całym mieniem swoim. (48) Jeśliby zaś ów zły sługa rzekł w sercu swoim: Pan mój zwleka z przyjściem, (49) i zacząłby bić współsługi swoje, jeść i pić z pijakami, (50) przyjdzie pan sługi owego w dniu, w którym tego nie oczekuje, i o godzinie, której nie zna. (51) I usunie go, i wyznaczy mu los z obłudnikami; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

(Ew. Mateusza 24:1-51, Biblia Warszawska)

Wszystko wskazuje na to, że czas ten jest już bardzo bliski.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Nowa Ziemia - nadzieja dla Ludu Bożego, druga śmierć - ostateczna zagłada grzeszników

(1) I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. (2) I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego. (3) I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi. (4) I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły. (5) I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe. (6) I rzekł do mnie: Stało się. Jam jest alfa i omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota. (7) Zwycięzca odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi synem. (8) Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga. (9) I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz, napełnionych siedmiu ostatecznymi plagami, i tak się do mnie odezwał: Chodź, pokażę i oblubienicę, małżonkę Baranka. (10) I zaniósł mnie w duchu na wielką i wysoką górę, i pokazał mi miasto święte Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, (11) mające chwałę Bożą; blask jego podobny do blasku drogiego kamienia, jakby jaspisu, lśniącego jak kryształ. (12) Miało ono potężny i wysoki mur, miało dwanaście bram, a na bramach dwunastu aniołów i wypisane imiona dwunastu plemion synów izraelskich. (13) Od wschodu trzy bramy i od północy trzy bramy, i od zachodu trzy bramy, i od południa trzy bramy. (14) A mur miasta miał dwanaście kamieni węgielnych, na nich dwanaście imion dwunastu apostołów Baranka. (15) A ten, który rozmawiał ze mną, miał złoty kij mierniczy, aby zmierzyć miasto i jego bramy, i jego mur. (16) A miasto jest czworokątne, i długość jego taka sama, co szerokość. I zmierzył miasto kijem mierniczym na dwanaście tysięcy stadiów; długość jego i szerokość, i wysokość są równe. (17) Zmierzył też mur jego, który wynosił sto czterdzieści cztery łokcie według miary ludzkiej, którą się posłużył anioł. (18) A mur jego zbudowany był z jaspisu, samo miasto zaś ze szczerego złota, podobnego do czystego szkła. (19) Kamienie węgielne muru miasta były ozdobione wszelakimi drogimi kamieniami: kamień pierwszy, to jaspis, drugi szafir, trzeci chalcedon, czwarty szmaragd, (20) piąty sardoniks, szósty karneol, siódmy chryzolit, ósmy beryl, dziewiąty topaz, dziesiąty chryzopras, jedenasty hiacynt, dwunasty ametyst. (21) A dwanaście bram, to dwanaście pereł; a każda brama była z jednej perły. Ulica zaś miasta, to szczere złoto, jak przezroczyste szkło. (22) Lecz świątyni w nim nie widziałem; albowiem Pan, Bóg, Wszechmogący jest jego świątynią, oraz Baranek. (23) A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek. (24) I chodzić będą narody w światłości jego, a królowie ziemi wnosić będą do niego chwałę swoją. (25) A bramy jego nie będą zamknięte w dzień, bo nocy tam nie będzie; (26) i wniosą do niego sławę i dostojeństwo narodów. (27) I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani nikt, kto czyni obrzydliwość i kłamie, tylko ci, którzy są zapisani w księdze żywota Baranka. 
(Apokalipsa (Objawienie) 21:1-27, Biblia Warszawska)

niedziela, 11 sierpnia 2013

Komu mamy wyznawać swoje grzechy i kto może je odpuszczać?

Człowiek rodzi się w grzechu, gdyż od początku swego życia jest odłączony od Boga. Sam nie jest w stanie z tym grzechem walczyć, ponieważ natura ludzka jest skażona: "Oto urodziłem się w przewinieniu I w grzechu poczęła mnie matka moja."/Psalm 51,7/

Jak zatem możemy sobie z tym poradzić? Kto może nas oczyścić?
Tylko powierzając się Bogu, możemy walczyć z grzechem. Jedynie Bóg ma moc odpuszczania grzechów i oczyszczenia nas z win: "Zakryj oblicze swoje przed grzechami moimi I zgładź wszystkie winy moje. Serce czyste stwórz we mnie, o Boże, A ducha prawego odnów we mnie!" /Psalm 51, 11.12/.

Aby otrzymać Boże przebaczenie musimy odczuć autentyczny żal z powodu naszych złych uczynków. Nie strach przed karą, nie odprawiona na szybko pokuta, nie powierzchowny żal, ale szczera skrucha człowieka, który wie, że zranił swego Ojca w niebie, prowadzi do otrzymania łaski odpuszczenia grzechów: "Ofiarą Bogu miłą jest duch skruszony, Sercem skruszonym i zgnębionym nie wzgardzisz, Boże."/Psalm 51,19/.

Niektórzy uzurpują sobie prawo do dopuszczania grzechów w imieniu Boga, powołując się na słowa Jezusa z Ewangelii Jana "którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane" /Jana 20,23/.
Czy należy rozumieć, że człowiek posiadł moc należną tylko Bogu? Jak brzmi cały fragment tego przesłania:
"(21)...Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. (22) Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! (23) Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane."/Jana 20,21-23/.
Zobaczmy, co jeszcze mówi Biblia o odpuszczaniu lub zatrzymywaniu grzechów:
"A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśli cię usłuchał, pozyskałeś brata swego. Jeśliby zaś nie usłuchał, weź z sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta każda sprawa. A jeśliby ich nie usłuchał, powiedz zborowi; a jeśliby zboru nie usłuchał, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik. Zaprawdę powiadam wam: Cokolwiek byście związali na ziemi, będzie związane i w niebie; i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie
 /Mt 18. 15–18/.
"Na tym właśnie polega owo zatrzymywanie lub odpuszczanie grzechów przez wyznawców Chrystusa. Innymi słowy: jeśli ktoś z członków wspólnoty dopuszcza się pijaństwa lub innych wymienionych grzechów, to zbór powinien go ostrzec zgodnie ze słowami Chrystusa (Mt 18. 15–18). Jeśli się opamięta, zbór powinien mu odpuścić; jeśli jednak na przekór będzie trwał w grzechu, to wspólnota ma obowiązek go wykluczyć spośród siebie (por. 1 Kor 5. 1–6; 1 Tm 1. 20). Jak widzimy, procedura ta nie ma nic wspólnego ze spowiedzią uszną, jak również nie dotyczy wszystkich grzechów z przeszłości danego człowieka, lecz wyłącznie grzechów jawnych. Świadczą o tym także inne słowa: ,Są ludzie, których grzechy są jawne i bywają osądzone wcześniej niż oni sami; ale są też tacy, których grzechy dopiero później się ujawniają. /1 Tm 5. 24/ " (cytat za http://www.szukajboga.com/Spowiedz-1.html - informuję, że nie wszystkie artykuły z tej strony muszą być zgodne z moimi poglądami i nie biorę odpowiedzialności za ich treść).
Interesujące wyjaśnienie znalazłam także na blogu innego Chrześcijanina:
"Wersety 21 i 22 zawierają Janową wersję "Wielkiego Posłannictwa", które jest kulminacją całej ewangelicznej prezentacji Jezusa jako posłanego przez Ojca (Jn 3:17). Posłany (Jezus) teraz stał się Posyłającym, wysyłając swoich wyznawców by składali o nim świadectwo i byli jego reprezentantami (Jn 17:18). Wszystkie trzy Osoby Boskie (Trójca Święta) są włączone w to posłanie: tak jak Bóg Ojciec posłał Boga Syna - Jezusa, tak Jezus posyła swoich uczniów (Jn 20:21), dając im Boga Ducha Świętego (wers 22). Kiedy Jezus tchnął na nich i powiedział im "Weźmijcie Ducha Świętego" to był to przedsmak tego co wydarzy się w dniu Piećdziesiątnicy (Dzieje Apostolskie rozd. 2). Nie można tego jednak rozumieć, że Duch Święty nie był obecny wcześniej w życiu uczniów. Tutaj dochodzimy do słów Jezusa o odpuszczeniu grzechów i ich zatrzymaniu. Oba te wyrażenia reprezentują w języku greckim czasowniki w trybie dokonanym i mogą też być przetłumaczone jako "zostały odpuszczone" i "zostały zatrzymane" ponieważ oddają rzeczywistość dokonanej czynności w przeszłości z efektami trwającymi w teraźniejszości. Ideą jest, że nie indywidualni chrześcijanie czy kościoły mają moc lub autorytet sami z siebie do przebaczania czy zatrzymywania grzechów ludziom, lecz raczej kiedy kościół głosi ewangelię, przesłanie przebaczenia grzechów w mocy Ducha Świętego (wers 22), głosi że ci którzy wierzą w Jezusa mają przebaczone grzechy, a ci którzy nie uwierzą w niego nie mają ich przebaczonych. To jest odzwierciedleniem tego co Bóg w niebie już uczynił (Mat. 16:19)."
(źródło: http://mlodykalwin.blox.pl/2013/04/Co-oznaczaja-slowa-Jezusa-ktorym-odpuscicie.html - zastrzegam, że nie wszystkie poglądy religijne przedstawione na tej stronie zgadzają się z moimi, strona ta nie może być też utożsamiana z wyznaniem wiary Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, ponieważ zachodzą pewne rozbieżności w nauczaniu tego kościoła, a poglądach Autora).

Co zatem z "Uszną spowiedzią"? Czy jej ustanowienie znajduje uzasadnienie w Piśmie Świętym? Nie. Nigdzie w Nowym Testamencie nie przeczytamy, że Jezus lub Apostołowie udzielali spowiedzi innym ludziom. Wręcz przeciwnie, czytamy:
„Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości... Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i całego świata.” /1J.1:9; 2:1-2/.

Komu zatem mamy wyznawać grzechy?
1. Bogu: "Odwróć się od tej nieprawości swojej i proś Pana, czy nie mógłby ci być odpuszczony zamysł serca twego" /Dz.8:22.
„Niech zginą wraz z tobą pieniądze twoje, żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży (…) Przeto odwróć się od tej nieprawości swojej i proś Pana, czy nie mógłby ci być odpuszczony zamysł serca” /Dz.8,20.22/.
2. Sobie nawzajem, wyznajemy grzechy tym, wobec których zawiniliśmy: „Wyznawajcie grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni” /Jakuba 5:16/.
I mamy sobie nawzajem odpuszczać wyznane winy: „Jeśliby zgrzeszył twój brat, strofuj go, a jeśli się opamięta, odpuść mu. A jeśliby siedemkroć na dzień zgrzeszył przeciwko tobie, i siedemkroć zwrócił się do ciebie, mówiąc; Żałuję tego, odpuść mu” /Łukasza 17,3-4/. Tak mają postępować Chrześcijanie, zgodnie ze słowami modlitwy: "I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom" /Mateusza 6,12/.

Dość interesujący tekst na temat spowiedzi usznej i pokuty dostępny jest na stronie: http://www.rumburak.friko.pl/BIBLIA/sakramenty/pokuta.php (informuję, że udostępnienie tego artykułu nie jest jednoznaczne z tym, że zgadzam się z resztą prac opublikowanych na tej stronie - nie wszystkie teksty tu publikowane zgodne są z moimi poglądami).

A na koniec Psalm 51 - pięknie ukazujący, jak mamy się modlić do naszego Pana o odpuszczenie grzechów:

(3) Zmiłuj się nade mną, Boże, według łaski swojej, Według wielkiej litości swojej zgładź występki moje! 
(4) Obmyj mnie zupełnie z winy mojej I oczyść mnie z grzechu mego! 
(5) Ja bowiem znam występki swoje I grzech mój zawsze jest przede mną. 
(6) Przeciwko tobie samemu zgrzeszyłem I uczyniłem to, co złe w oczach twoich, Abyś okazał się sprawiedliwy w wyroku swoim, Czysty w sądzie swoim. 
(7) Oto urodziłem się w przewinieniu I w grzechu poczęła mnie matka moja. 
(8) Oto miłujesz prawdę chowaną na dnie duszy I objawiasz mi mądrość ukrytą. 
(9) Pokrop mnie hizopem, a będę oczyszczony; Obmyj mnie, a ponad śnieg bielszy się stanę. 
(10) Daj, bym usłyszał radość i wesele, Niech się rozradują kości, które skruszyłeś! 
(11) Zakryj oblicze swoje przed grzechami moimi I zgładź wszystkie winy moje. 
(12) Serce czyste stwórz we mnie, o Boże, A ducha prawego odnów we mnie! 
(13) Nie odrzucaj mnie od oblicza swego I nie odbieraj mi swego Ducha świętego! 
(14) Przywróć mi radość z wybawienia twego I wesprzyj mnie duchem ochoczym! 
(15) Przestępców będę nauczał dróg twoich, I grzesznicy nawrócą się do ciebie. 
(16) Wybaw mnie od winy za krwi przelanie, Boże, Boże zbawienia mego, A język mój z radością wysławiać będzie sprawiedliwość twoją! 
(17) Panie! Otwórz wargi moje, A usta moje głosić będą chwałę twoją! 
(18) Albowiem ofiar nie żądasz, A całopalenia, choćbym ci je dał, nie zechcesz przyjąć. 
(19) Ofiarą Bogu miłą jest duch skruszony, Sercem skruszonym i zgnębionym nie wzgardzisz, Boże. (20) Zechciej w łasce swej dobrze czynić Syjonowi,Odbuduj mury Jeruzalemu!
/Psalm 51,3-20/


piątek, 2 sierpnia 2013

Po czym poznajemy prawdziwego Chrześcijanina? - 1 List ap. Jana

 (5) A zwiastowanie to, które słyszeliśmy od niego i które wam ogłaszamy, jest takie, że Bóg jest światłością, a nie ma w nim żadnej ciemności. (6) Jeśli mówimy, że z nim społeczność mamy, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie trzymamy się prawdy. (7) Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. (8) Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma. (9) Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. (10) Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego.
 /1 Jana 1/

Każdy człowiek zgrzeszył. Jedynie Bóg może nam odpuścić nasze grzechy. Jedynie krew Chrystusa ma moc zwyciężenia grzechów. Nie jesteśmy w stanie wygrać z grzechem tylko o własnych siłach.

 (3) A z tego wiemy, że go znamy, jeśli przykazania jego zachowujemy. (4) Kto mówi: Znam go, a przykazań jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma. (5) Lecz kto zachowuje Słowo jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w nim jesteśmy. (6) Kto mówi, że w nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował.
 (9) Kto mówi, że jest w światłości, a brata swojego nienawidzi, w ciemności jest nadal. (10) Kto miłuje brata swego, w światłości mieszka i nie ma w nim zgorszenia. (11) Kto zaś nienawidzi brata swego, jest w ciemności i w ciemności chodzi, i nie wie, dokąd idzie, gdyż ciemność zaślepiła jego oczy. 

Osoba, która naprawdę kocha Boga przestrzega Jego przykazań. Kto kocha Boga kocha też innych ludzi i tą miłością kieruje się w życiu. Chrześcijanin nie jest w stanie kogoś nienawidzić, czy źle komuś życzyć.

 (15) Nie miłujcie świata ani tych rzeczy, które są na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. (16) Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu, i pycha życia, nie jest z Ojca, ale ze świata. (17) I świat przemija wraz z pożądliwością swoją; ale kto pełni wolę Bożą, trwa na wieki.

Prawdziwy Chrześcijanin nie przywiązuje wagi do dóbr oferowanych przez ten świat. Ma na uwadze inne wartości - wartości duchowe nie pochodzące z tego świata.
Szczere dziecko Boże bezwzględnie wierzy w Jezusa i Boga i wyznaje to przed ludźmi - słowem i dobrym, uczciwym postępowaniem oraz przykładem sprawiedliwego życia. Daje się kształtować Duchowi Świętemu.

 (23) Każdy, kto podaje w wątpliwość Syna, nie ma i Ojca. Kto wyznaje Syna, ma i Ojca.
 (27) Ale to namaszczenie, które od niego otrzymaliście, pozostaje w was i nie potrzebujecie, aby was ktoś uczył; lecz jak namaszczenie jego poucza was o wszystkim i jest prawdziwe, a nie jest kłamstwem, i jak was nauczyło, tak w nim trwajcie.
 (28) A teraz, dzieci, trwajcie w nim, abyśmy, gdy się objawi, mogli śmiało stanąć przed nim i nie zostali zawstydzeni przy przyjściu jego. (29) Jeżeli wiecie, że jest sprawiedliwy, wiedzcie też, że każdy, kto postępuje sprawiedliwie, z niego się narodził.
/1 Jana 2/

Dzięki pomocy Bożej Chrześcijanin zmienia swoje życie, wzoruje się na przykładzie Jezusa. Człowiek nie ma mocy zmienić się sam z siebie, tę moc ma Chrystus i Jego miłość do nas. Gdy poddajemy się działaniu Ducha Świętego, w Nim zwyciężamy grzech.

 (4) Każdy kto popełnia grzech, i zakon przestępuje, a grzech jest przestępstwem zakonu. (5) A wiecie, że On się objawił, aby zgładzić grzechy, a grzechu w nim nie ma. (6) Każdy, kto w nim mieszka, nie grzeszy; każdy, kto grzeszy, nie widział go ani go nie poznał. (7) Dzieci, niech was nikt nie zwodzi; kto postępuje sprawiedliwie, sprawiedliwy jest, jak On jest sprawiedliwy. (8) Kto popełnia grzech, z diabła jest, gdyż diabeł od początku grzeszy. A Syn Boży na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabelskie. (9) Kto z Boga się narodził, grzechu nie popełnia, gdyż posiew Boży jest w nim, i nie może grzeszyć, gdyż z Boga się narodził. (10) Po tym poznaje się dzieci Boże i dzieci diabelskie. Kto nie postępuje sprawiedliwie, nie jest z Boga, jak też ten, kto nie miłuje brata swego. (11) Albowiem to jest zwiastowanie, które słyszeliście od początku, że mamy się nawzajem miłować;
 (14) My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci; kto nie miłuje, pozostaje w śmierci. (15) Każdy, kto nienawidzi brata swego, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie ma w sobie żywota wiecznego. (16) Po tym poznaliśmy miłość, że On za nas oddał życie swoje; i my winniśmy życie oddawać za braci. (17) Jeśli zaś ktoś posiada dobra tego świata, a widzi brata w potrzebie i zamyka przed nim serce swoje, jakże w nim może mieszkać miłość Boża? (18) Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą.
 (24) A kto przestrzega przykazań jego, mieszka w Bogu, a Bóg w nim, i po tym Duchu, którego nam dał, poznajemy, że w nas mieszka.

/1 Jana 3/

(1) Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat. (2) Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. (3) Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie. (4) Wy z Boga jesteście, dzieci, i wy ich zwyciężyliście, gdyż Ten, który jest w was, większy jest, aniżeli ten, który jest na świecie. (5) Oni są ze świata; dlatego mówią, jak świat mówi, i świat ich słucha. (6) My jesteśmy z Boga; kto zna Boga, słucha nas, kto nie jest z Boga, nie słucha nas. Po tym poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu.
 (7) Umiłowani, miłujmy się nawzajem, gdyż miłość jest z Boga, i każdy, kto miłuje, z Boga się narodził i zna Boga. (8) Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością.
 (9) W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli. (10) Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze. (11) Umiłowani, jeżeli Bóg nas tak umiłował, i myśmy powinni nawzajem się miłować.
 (13) Po tym poznajemy, że w nim mieszkamy, a On w nas, że z Ducha swojego nam udzielił. (14) A my widzieliśmy i świadczymy, iż Ojciec posłał Syna jako Zbawiciela świata. (15) Kto tedy wyzna, iż Jezus jest Synem Bożym, w tym mieszka Bóg, a on w Bogu.
 (16) A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim.
 (18) W miłości nie ma bojaźni, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń, gdyż bojaźń drży przed karą; kto się więc boi, nie jest doskonały w miłości.
 (20) Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. (21) A to przykazanie mamy od niego, aby ten, kto miłuje Boga, miłował i brata swego.

/1 Jana 4/

(2) Po tym poznajemy, iż dzieci Boże miłujemy, jeżeli Boga miłujemy i przykazania jego spełniamy. (3) Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe.
 (20) Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym. (21) Dzieci, wystrzegajcie się fałszywych bogów.

/1 Jana 5/

czwartek, 1 sierpnia 2013

Skąd wiemy, że żyjemy w czasach ostatecznych - proroctwa z Księgi Daniela

Kiedy ten świat przestanie istnieć? To pytanie ludzie zadają sobie od wieków. Jak na nie odpowiedzieć. Dlaczego tyle przewidywanych dat zawiodło? Czy znany nam dziś świat faktycznie będzie miał kiedyś swój kres? Czy istnieje jakaś pewna data końca? 
Dla mnie, i mam nadzieję także dla innych Chrześcijan, wiarygodnym i nieomylnym źródłem wiedzy na ten temat jest Słowo Boże zawarte w Piśmie Świętym. Jest to Księga, która podaje nam losy ziemi i ludzkości od momentu stworzenia aż do końca. Większość biblijnych proroctw już się wypełniła. Najnowsze odkrycia archeologiczne potwierdzają autentyczność przekazów biblijnych. Osoby wierzące w Boga i przede wszystkim wierzące Bogu, powinny tam właśnie szukać odpowiedzi na pytanie o "koniec świata".

O czym informuje nas Pismo Święte? Nie podaje nam konkretnej daty końca. Jednak wiele jej wersetów szczegółowo opisuje, kiedy nadejdą czasy ostateczne i co po kolei będzie się działo.
Dziś proponuję zajrzeć do Starego Testamentu - do Księgi Proroka Daniela.

Poniższe opracowanie to cytaty z Kwartalnika "Lekcje Szkoły Sobotniej Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego" oraz z Biblii Warszawskiej.

(31) Ty, królu, miałeś widzenie: Oto olbrzymi posąg stał przed tobą; wielki był ów posąg, potężny jego blask, a straszny jego wygląd. (32) Głowa tego posągu była ze szczerego złota, jego pierś i jego ramiona ze srebra, jego brzuch i jego biodra z miedzi, (33) jego golenie z żelaza, jego nogi po części z żelaza, po części z gliny. (34) Patrzyłeś, a wtem bez udziału rąk oderwał się od góry kamień, uderzył ten posąg w nogi z żelaza i gliny, i skruszył je. (35) Wtedy rozsypało się w kawałki żelazo, glina, miedź, srebro i złoto, i było to wszystko jak plewa na klepisku w lecie; i rozniósł to wiatr, tak że nie było po nich śladu. Kamień zaś, który uderzył w posąg, stał się wielką górą i wypełnił całą ziemię. (36) Taki jest sen, a teraz go wyłożymy królowi: (37) Ty, o królu, jesteś królem królów, któremu Bóg niebios dał królestwo, moc i siłę, i chwałę, (38) w którego ręce na całej zamieszkanej ziemi dał ludzi, polne zwierzęta i ptactwo niebieskie, którego uczynił władcą tego wszystkiego, ty jesteś głową ze złota, (39) ale po tobie powstanie inne królestwo, słabsze niż twoje, a potem trzecie królestwo z miedzi, które opanuje całą ziemię. (40) Czwarte królestwo będzie mocne jak żelazo, bo żelazo wszystko kruszy i łamie; i jak żelazo, które kruszy, tak i ono wszystko skruszy i zdruzgocze. (41) A że widziałeś nogi i palce po części z gliny, a po części z żelaza, znaczy, że królestwo będzie rozdzielone, lecz będzie miało coś z trwałości żelaza, jak widziałeś żelazo zmieszane z ziemią gliniastą. (42) A to, że palce u nóg były po części z żelaza, a po części z gliny, znaczy, że królestwo będzie po części mocne, a po części kruche. (43) A że widziałeś żelazo zmieszane z gliniastą ziemią, znaczy: zmieszają się z sobą, lecz jeden nie będzie się trzymał drugiego, tak jak żelazo nie może się zmieszać z gliną. (44) Za dni tych królów Bóg niebios stworzy królestwo, które na wieki nie będzie zniszczone, a królestwo to nie przejdzie na inny lud; zniszczy i usunie wszystkie owe królestwa, lecz samo ostoi się na wieki, (45) jak to widziałeś, że od góry oderwał się kamień bez udziału rąk, rozbił żelazo i miedź, glinę, srebro, złoto. Wielki Bóg objawił królowi, co potem się stanie. Sen jest prawdziwy, a wykład jego pewny.
/Dan. 2/

Owe wielkie cztery zwierzęta, to czterej królowie, którzy powstaną na ziemi. (18) Lecz potem Święci Najwyższego otrzymają królestwo i posiądą królestwo na wieki, na wieki wieczne. (19) Wtedy zapragnąłem dowiedzieć się prawdy o czwartym zwierzęciu, które było inne niż wszystkie inne, straszne nad miarę, z żelaznymi zębami i miedzianymi pazurami, pożerało i miażdżyło, a to co pozostało, deptało nogami, (20) i o dziesięciu rogach na jego głowie, i o innym rogu, który wyszedł i przed którym trzy z nich wypadły, o rogu, który miał oczy i usta, które mówiły zuchwale, i który wyglądał na większy niż inne. (21) A gdy patrzyłem, wtedy ów róg prowadził wojnę ze Świętymi i przemógł ich, (22) aż przyszedł Sędziwy i odbył się sąd i prawo zostało przyznane Świętym Najwyższego, i nadszedł czas, że Święci otrzymali królestwo. (23) I tak rzekł: Czwarte zwierzę oznacza czwarte królestwo na ziemi, które jest inne niż wszystkie królestwa; ono pochłonie całą ziemię, podepcze i zmiażdży ją. (24) A dziesięć rogów znaczy, że z tego królestwa powstanie dziesięciu królów, a po nich powstanie inny; ten będzie inny niż poprzedni i obali trzech królów. (25) I będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu, będzie męczył Świętych Najwyższego, będzie zamyślał odmienić czasy i zakon; i będą wydani w jego moc aż do czasu i dwóch czasów i pół czasu. (26) Potem odbędzie się sąd i pozbawią go władzy, aby ją ostatecznie zniszczyć i obalić. (27) Królestwo, władza i moc nad wszystkimi królestwami pod całym niebem będą przekazane ludowi Świętych Najwyższego. Jego królestwo jest królestwem wiecznym, a wszystkie moce jemu będą służyć i jemu będą poddane.
/Dan. 7/

Podstawą proroctw Daniela jest ich historyczność. Księga Daniela ukazuje historyczną panoramę od czasów starożytnych, poprzez nowożytne, aż do końca świata. Choć wyraźnie wynika to z drugiego rozdziału, rozdział siódmy podkreśla ten fakt jeszcze dobitniej.
Uczeni od dawna rozumieją je następująco:
- Babilon (lew),
- Medo-Persja (niedźwiedź),
- Grecja (pantera),
- Rzym (czwarte zwierzę).
Po nich następuje wieczne Królestwo Boże.

Czwarte zwierzę

Nie wolno nam pominąć pewnej ważnej zbieżności między rozdziałami drugim i siódmym Księgi Daniela. W rozdziale drugim żelazo — czwarta moc — powstaje po Grecji (w. 32-33.39-45), a choć zmienia swoją formę, istnieje aż do końca. Zostanie zniszczone dopiero wtedy, kiedy Bóg ustanowi swoje królestwo.
W rozdziale siódmym podobna cecha dotyczy czwartego zwierzęcia. Czwarte zwierzę, powstałe po Grecji (w. 6-7), istnieje do końca świata (choć w zmiennej formie), kiedy to zostanie zniszczone z chwilą założenia wiecznego królestwa Bożego (w. 19-27).
Zatem zarówno w rozdziale drugim, jak i rozdziale siódmym, czwarta potęga, powstała po Grecji, pozostaje do końca świata.
W siódmym rozdziale Księgi Daniela więcej miejsca poświęcono małemu rogowi niż jakiejkolwiek innej potędze. Najwyraźniej ten mały róg, który powstał z czwartej bestii — a zatem stanowi jej część — jest bardzo poważnie potraktowany przez Boga, stąd tak obszerny opis jego charakteru i działalności. Ta moc, choć powstała z czwartej bestii, istnieje do końca świata, kiedy to — po niebiańskim sądzie — Bóg założy swoje ziemskie królestwo. Dopiero wtedy mały róg zostanie zniszczony.


Mały Róg

Siódmy rozdział Księgi Daniela przedstawia Babilon, Medo-Persję, Grecję i pogański Rzym — tę fazę Rzymu, która rozpoczęła się po upadku Grecji.
Następnie, opisując moc rzymską, siódmy rozdział Księgi Daniela opisuje powstanie małego rogu, który jest wciąż częścią czwartego zwierzęcia, choć w innej jego fazie. Kim jest ów mały róg? Protestanccy reformatorzy niemal jednogłośnie upatrywali w tym symbolu papieski Rzym. Jeszcze przed reformacją niektórzy żydowscy uczeni także utożsamiali mały róg z papieską fazą czwartego królestwa. Trudno sobie wyobrazić, by mogło to być cokolwiek innego. Żadna inna interpretacja nie wchodzi w rachubę. Trzeba wiary, by wierzyć w powtórne przyjście Chrystusa czy zmartwychwstanie, ale dostrzeżenie papieskiego Rzymu w symbolu małego rogu jest tylko kwestią akceptacji oczywistych faktów.

Wszystkie te cechy znalazły pełne i wyraziste odzwierciedlenie w historii. Zatem nie ma wątpliwości co do tożsamości małego rogu. Choć mówienie o tych proroctwach wymaga zachowania należytego taktu, aby raczej uczyć ludzi niż ich ranić, bylibyśmy niewierni naszemu biblijnemu posłannictwu (zob. Obj. 13,1-9; 14,6-12), gdybyśmy dla politycznej poprawności zmienili nasz pogląd na mniej kontrowersyjny.

Czas, czasy i pół czasu - 1260 dni

Nawet nie adwentyści przyznają, że czas, czasy i pół czasu oznacza trzy i pół czasu. Thomas Nelson, znany biblista, napisał: „Czas, czasy i pół czasu (...) to wyrażenie użyte w Księdze Daniela i Objawieniu Jana w odniesieniu do trzech i pół roku, czyli 1260 dni, inaczej 42 miesięcy (12,7; Obj. 11,2; 12,6.14; 13,5)”.
Podobnie jak inni, adwentyści odnoszą do tego proroctwa zasadę „dzień za rok”, co znaczy, że mamy tu do czynienia z 1260 rzeczywistymi latami, a nie dniami.
Zwrócimy uwagę na to, że siódmy rozdział Księgi Daniela jest pełen symboli — lew ze skrzydłami, bestia z żelaznymi zębami, mały róg mający oczy. Dlaczego proroczy czas wpleciony między te symbole nie miałby być podany w symboliczny sposób?
Tak więc chodzi tu o okres 1260 lat określających fazę Rzymu papieskiego, a dokładniej mówiąc, okres papieskich prześladowań. Jeśli umiejscowimy początek potęgi papieskiego Rzymu na pierwszą połowę VI w. n.e., 1260 lat przenosi nas pod koniec XVIII wieku, względnie początek XIX. Historia potwierdza ten długi okres papieskiej dominacji, w tym szeroko zakrojonych prześladowań innowierców, które ustały dopiero pod koniec XVIII i na początku XIX wieku.

Po powstaniu małego rogu, które nastąpiło po wszystkich poprzedzających go zwierzętach, proroctwo opisuje wielki sąd w niebie, prowadzący do powtórnego przyjścia Chrystusa.
Istotne jest tutaj to, że według tego proroctwa sąd w niebie następuje po okresie 1260 proroczych dni, a zatem po fazie prześladowań, która zakończyła się na przełomie XVIII i XIX wieku, a jednocześnie przed powtórnym przyjściem Chrystusa.
Interpretując to proroctwo mamy do dyspozycji historyczne fakty pozwalające nam umiejscowić w czasie ten sąd, który prowadzi do unicestwienia małego rogu i końca świata.

Tysiąc dwieście sześćdziesiąt lat to długi okres czasu. W tym czasie wielu wiernych Bogu ludzi oddało życie za wiarę, nie widząc spełnienia swoich nadziei, przynajmniej w doczesności.

Róg, sąd, królestwo

Trzykrotnie Daniel podaje tę samą sekwencję wydarzeń: mały róg, sąd w niebie, królestwo Boże. Najwyraźniej kolejność ta ma doniosłe znaczenie. W przeciwnym razie, po co Pan podawałby ją trzykrotnie w tym proroctwie? Fascynujące jest także to, że wraz z informacjami o małym rogu otrzymujemy pierwsze apokaliptyczne proroctwo związane z czasem (w tym kontekście apokaliptyczne oznacza dotyczące wydarzeń czasów końca) — proroctwo pozwalające nam ustalić w przybliżeniu czas sądu, rozpoczynający się po okresie 1260 lat, ale przed założeniem wiecznego królestwa Bożego.
Tak więc możemy streścić to proroctwo następująco: mały róg (koniec wieku XVIII lub początek XIX), sąd w niebie, wieczne Królestwo Boże.
Ważne jest, byśmy w związku z tym sądem zrozumieli, że jednym z jego rezultatów jest obalenie małego rogu, a kolejnym — koniec tego świata. Jak wskazuje drugi rozdział Księgi Daniela, wszystko na tym świecie zostanie usunięte i zastąpione przez Królestwo Boże.

Daniel nie przedstawia końca świata jako swego rodzaju kompromisu. Przeciwnie, wydarzenie to będzie kulminacją zupełnego zwycięstwa dobra nad złem.

DO DALSZEGO STUDIUM: Poniżej znajduje się plan siódmego rozdziału Księgi Daniela, uwzględniający pierwsze apokaliptyczne proroctwo odnoszące się do czasu. Dodane zostały także orientacyjne okresy istnienia poszczególnych imperiów. Choć historycy nierzadko przypisują poszczególnym wydarzeniom dokładne daty, związane zazwyczaj z decydującymi bitwami, to jednak upadek jednego imperium i powstanie kolejnego było zazwyczaj procesem rozciągającym się w dziesiątki lat. Pamiętaj także, iż czwarte zwierzę i mały róg, który wyrasta na nim, są przedstawione w Piśmie Świętym jako jedna moc.
• Babilon (koniec w połowie VI w. p.n.e.).
• Medo-Persja (od pierwszej połowy VI w. do pierwszej połowy IV w. p.n.e.).
• Grecja (od pierwszej połowy IV w. do połowy II w. p.n.e.).
• Pogański Rzym (od połowy II w. p.n.e. do V-VI w. n.e.).
• Papieski Rzym (prześladowania od VI w. do XVIII-XIX w. n.e.).
• Sąd w niebie.
• Powtórne przyjście Chrystusa.
Oczywiście papiestwo nie przestało istnieć pod koniec XVIII czy na początku XIX wieku, ale proroctwo nie zapowiada końca papiestwa w tym czasie. Mówi tylko, że do tego czasu będą trwać papieskie prześladowania, a przynajmniej ta ich faza (trzynasty rozdział Objawienia Jana zapowiada odrodzenie papieskich prześladowań, ale to temat na inną lekcję).
Jasno wynika z siódmego rozdziału Księgi Daniela, iż potężna scena sądu w niebie — sądu prowadzącego do ustanowienia królestwa Bożego — rozgrywa się po 1260 latach papieskich prześladowań, a zatem pod koniec XVIII lub na początku XIX wieku, ale przed powtórnym przyjściem Jezusa Chrystusa.

Rok 1844 -  czemu ta data jest ważna i skąd się wzięła?





(13) I usłyszałem jednego świętego mówiącego, a inny święty rzekł do tego właśnie świętego, który mówił: Jak długo zachowuje ważność widzenie dotyczące stałej codziennej ofiary, przestępstwa pustoszenia i bezczeszczenia świątyni i deptania prześlicznej ziemi? (14) A ten odpowiedział mu: Aż do dwóch tysięcy trzystu wieczorów i poranków, potem świątynia znowu wróci do swojego prawa. (15) A gdy ja, Daniel, miałem to widzenie i starałem się je zrozumieć, wtedy stanął przede mną ktoś, kto wyglądał jak mężczyzna. (16) I słyszałem głos ludzki nad rzeką Ulaj, który tak wołał: Gabrielu, wyjaśnij mu to widzenie. (17) I przyszedł na miejsce, gdzie stałem, a gdy przyszedł, zląkłem się i padłem na twarz. Wtedy rzekł do mnie: Zważ, synu człowieczy, że widzenie dotyczy czasu ostatecznego.  
/Dan. 8/

I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu, i ziemia się zatrzęsła, i skały popękały
/Mat. 27,51/.

Obliczenia związane z proroctwami o 2300 dniach i o 70 tygodniach wskazują na rok 1844 jako datę rozpoczęcia oczyszczenia niebiańskiej świątyni. Jezus jest Gwarantem tych proroctw.

Pod koniec ósmego rozdziału Księgi Daniela prorok wyraził potrzebę zrozumienia proroctwa o dwóch tysiącach trzystu dniach. Dziewiąty rozdział Księgi Daniela zawiera to wyjaśnienie.
Gabriel podaje inne proroctwo dotyczące czasu — proroctwo o siedemdziesięciu tygodniach, które zostały „odcięte” od większego okresu proroczego, mianowicie od dwóch tysięcy trzystu dni.

W przeciwieństwie do dwóch tysięcy trzystu dni, których punkt początkowy nie został podany, siedemdziesiąt tygodni ma wyraźnie określony początek: „słowo o ponownej odbudowie Jeruzalemu”, przypadający na 457 r. p.n.e.
Jednocześnie sześćdziesiąt dziewięć z tych siedemdziesięciu tygodni prowadzi do „Pomazańca-Księcia”, Jezusa. Tak więc Jezus jest w centrum tego proroctwa, On jest podstawą, punktem kulminacyjnym siedemdziesięciu tygodni. Wszystko opiera się na Jezusie, „kamieniu węgielnym” (Ef. 2,20).

„Słowo o ponownej odbudowie Jeruzalemu” zostało wydane przez króla perskiego Artakserksesa. To znaczy, że dekret ten nie został wydany za czasów Babilonii, ale już za czasów kolejnego mocarstwa, Medo-Persji.

Dziewiąty rozdział Księgi Daniela podaje dokładny punkt rozpoczęcia proroctwa o siedemdziesięciu tygodniach — 457 r. p.n.e. Następnie mówi, że od tego punktu upłynie sześćdziesiąt dziewięć tygodni do „Pomazańca-Księcia”. Sześćdziesiąt dziewięć tygodni to 483 dni, a stosując zasadę „dzień za rok” i licząc od dekretu o odbudowie Jerozolimy do Mesjasza-Księcia miały upłynąć 483 lata.

Policz dodając 483 lata do jesieni roku 457 p.n.e., a otrzymasz jesień 27 roku n.e.

(1) W piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza, gdy namiestnikiem Judei był Poncjusz Piłat, tetrarchą galilejskim Herod, tetrarchą iturejskim i trachonickim Filip, brat jego, a tetrarchą abileńskim Lizaniasz, (2) za arcykapłanów Annasza i Kaifasza doszło Słowo Boże Jana, syna Zachariasza, na pustyni. (3) I przeszedł całą krainę nadjordańską, głosząc chrzest upamiętania na odpuszczenie grzechów, (4) jak było napisane w księdze mów proroka Izajasza: Głos wołającego na pustyni: Gotujcie drogę Pańską, prostujcie ścieżki jego. (5) Każdy padół niech będzie wypełniony, a każda góra i pagórek zniesione, drogi krzywe wyprostowane, a nierówne wygładzone. (6) I ujrzą wszyscy ludzie zbawienie Boże. (7) Mówił więc do tłumów, które przychodziły, aby się dać ochrzcić przez niego: Plemię żmijowe, któż wam poddał myśl, aby uciekać przed przyszłym gniewem? (8) Wydawajcie więc owoce godne upamiętania. A nie próbujcie wmawiać w siebie: Ojca mamy Abrahama; powiadam wam bowiem, że Bóg może z tych kamieni wzbudzić dzieci Abrahamowi. (9) A już i siekiera do korzenia drzew jest przyłożona; wszelkie więc drzewo, które nie wydaje owocu dobrego, zostaje wycięte i w ogień wrzucone. (10) I pytały go tłumy: Cóż więc mamy czynić? (11) A on odpowiadając, rzekł im: Kto ma dwie suknie, niechaj da temu, który nie ma, a kto ma żywność, niech uczyni podobnie. (12) Przychodzili też celnicy, by dać się ochrzcić, i mówili do niego: Nauczycielu, co mamy czynić? (13) On zaś rzekł do nich: Nie pobierajcie nic więcej ponad to, co dla was ustalono. (14) Pytali go też żołnierze, mówiąc: A my co mamy czynić? I rzekł im: Na nikim nic nie wymuszajcie ani nie oskarżajcie fałszywie dla zysku, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie. (15) Gdy zaś lud oczekiwał i wszyscy w sercach swych rozważali, czy też Jan może nie jest Chrystusem, (16) sam Jan odpowiedział wszystkim, mówiąc: Ja chrzczę was wodą, lecz przychodzi mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów jego; On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. (17) W ręku jego jest wiejadło, by oczyścić klepisko swoje i zebrać pszenicę do spichlerza swego, lecz plewy spali w ogniu nieugaszonym. (18) Wiele też innych dał napomnień i zwiastował ludowi dobrą nowinę. (19) A tetrarcha Herod, strofowany przez niego z powodu Herodiady, żony brata swego, i z powodu innych złych uczynków, jakie popełnił, (20) przydał do wszystkiego i to, że wtrącił Jana do więzienia. (21) A gdy wszystek lud przyjmował chrzest i gdy Jezus został ochrzczony i modlił się, otworzyło się niebo (22) i zstąpił na niego Duch Święty w postaci cielesnej jak gołębica, i odezwał się głos z nieba: Tyś jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem.
 /Łuk. 3, 1-22/

Proroctwo nie mówi o narodzinach Jezusa, ale mówi o Nim jako „Mesjaszu”, „Pomazańcu”, Chrystusie, to znaczy Jezusie w Jego misji. Łukasz umieszcza działalność Jana Chrzciciela w piętnastym roku panowania Tyberiusza, który przypada na rok 27 n.e. Wiedząc, że Jan ochrzcił Jezusa wkrótce po rozpoczęciu swojej działalności, widzimy, że to zdumiewające proroctwo, spisane pięć wieków wcześniej, wskazuje na początek misji Jezusa (patrz Dz. 10,38).

(26) A po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec będzie zabity i nie będzie go; lud księcia, który wkroczy, zniszczy miasto i świątynię, potem nadejdzie jego koniec w powodzi i aż do końca będzie wojna i postanowione spustoszenie.
/Dan. 9,26/

Jest tam mowa o tym, że po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Mesjasz zostanie „zabity”, dosłownie „wycięty — zgładzony”. Chodzi oczywiście o sześćdziesiąt dwa tygodnie, które następują po pierwszych siedmiu (zob. w. 25), co razem daje sześćdziesiąt dziewięć tygodni (27 r. n.e.). Tekst dodaje, że Mesjasz będzie dosłownie „wycięty, ale nie dla siebie”.

Dotąd proroctwo mówiło o sześćdziesięciu dziewięciu tygodniach. W wersecie 26. następuje przejście do siedemdziesiątego tygodnia — ostatnich siedmiu lat proroczego okresu — a jako najważniejsze wydarzenie w ciągu tych siedmiu lat wymieniona jest odkupieńcza śmierć Chrystusa. Został On nie tylko „wycięty” (czasownik różny od użytego w Dan. 9,24), ale ponadto „nie dla siebie”, co sugeruje, iż Jego śmierć była ofiarą złożoną za innych. Widzimy tu zastępczy aspekt ofiary Chrystusa — Jego śmierć nie była dla Niego, ale dla nas.
Ciekawe jest to, że czasownik (krt) „wycinać — zgładzić” jest bezpośrednio związany z lewickim system ofiarniczym, w którym pogwałcenie przymierza mogło być ukarane „wytępieniem” z ludu (zob. III Mojż. 7,27; 17,10.14; 20,6.17). W Dan. 9,26 widzimy obraz niewinnego Jezusa „wytępionego” za grzechy innych. Warto przestudiować wersety: Iz. 53,5; Rzym. 5,8; Gal. 3,13; I Tes. 5,9-10; I Piotra 2,24.

(27) I zawrze ścisłe przymierze z wieloma na jeden tydzień, w połowie tygodnia zniesie ofiary krwawe i z pokarmów. A w świątyni stanie obraz obrzydliwości, który sprawi spustoszenie, dopóki nie nadejdzie wyznaczony kres spustoszenia. 
/Dan. 9,27/

Jak dotąd wiemy, że proroctwo mówi o Jezusie, a z końcem sześćdziesiątego dziewiątego tygodnia następuje Jego chrzest w roku 27 n.e. W wersecie 26. widzieliśmy także bezpośrednie nawiązanie do Jego odkupieńczej śmierci. Złożenie tej pojednawczej ofiary było jednym z najważniejszych celów Jego przyjścia na świat (Mar. 10,45; Jan 3,14).
Wszystko, co pozostało nam do omówienia, to ostatni, siedemdziesiąty tydzień, ostatnie siedem lat.

Choć werset 26. dość bezpośrednio odnosi się od śmierci Jezusa, to jednak werset 27. wymienia jej efekty: kres ziemskiego systemu ofiarniczego, przynajmniej w tym sensie, iż utracił on swe profetyczne znaczenie (wszak niektórzy ludzie nadal składają rytualne ofiary). Zostało to wyraźnie ukazane w Mar. 15,34-39, gdzie jest mowa o rozdarciu zasłony w świątyni — wyraźnym znaku końca ziemskiego rytuału świątynnego jako symbolicznej zapowiedzi ofiary Chrystusa. Prawdziwa ofiara została wreszcie złożona, a więc stary system musiał ustąpić miejsca nowemu, lepszemu. Wszystko, co wiązało się ze starym systemem — ofiary, kapłaństwo i świątynia — zostało zastąpione przez rzeczywistość planu zbawienia (zob. Hebr. 9,1-15).
To wydarzyło się „w połowie tygodnia”. To znaczy po trzech i pół roku (połowa z siedmiu). Licząc kolejne święta Paschy w Ewangelii Jana możemy wykazać, że trzy i pół roku po swoim chrzcie, wiosną 31 r. n.e., Jezus został ukrzyżowany.

Ostatni element, jakiemu musimy się przyjrzeć w proroctwie o siedemdziesięciu tygodniach, znajduje się w Dan. 9,27: „Wszakże zmocni przymierze wielom ich w tygodniu ostatnim” (Biblia Gdańska). O jaki tydzień chodzi? Oczywiście siedemdziesiąty tydzień, ostatni w proroctwie. Jeśli zaczniemy liczyć od 457 r. p.n.e., 490 lat później dojdziemy do końca siedemdziesięciu tygodni, czyli do roku 34 n.e. Wtedy też kończy się siedemdziesiąty tydzień.

W Dan. 9,27 czytamy o „przymierzu”. O jakim przymierzu jest tu mowa?
(II Mojż. 19,5; 34,10; III Mojż. 26,45; I Król. 19,10; Iz. 59,21; Jer. 50,5).

Proroctwo o siedemdziesięciu tygodniach mówi o uznaniu przymierza, które Bóg zawarł z Izraelem. Jezus „potwierdził przymierze z wieloma” w tym wyjątkowym okresie, nawiązując szczególnie do Żydów, którzy przyjęli Go jako Chrystusa. Choć samo proroctwo nie podaje jakiegoś szczególnego wydarzenia kończącego ostatni proroczy tydzień w roku 34 n.e., wielu jest przekonanych, że jest to rok, w którym Szaweł z Tarsu przyjął ewangelię i wkroczył na drogę, na której stał się wielkim apostołem pogan (Dz. Ap. 9). Innymi słowy, zakończył się okres wyłączności Izraela i nastała nowa era w historii zbawienia — ewangelia została zaniesiona światu.

W przystępny sposób o roku 1844

Posłużę się tutaj opisem z książki H. M. S. Richardsa "Co mówił Jezus", rozdział "O aniele z otwartą księgą" (Wyd. "Znaki Czasu" Warszawa 2010, s. 314):


" W Dan. 8,14 czytamy: Aż do dwóch tysięcy trzystu wieczorów i poranków, potem świątynia znowu wróci do swojego prawa (inny przekład brzmi: świątnica będzie oczyszczona).
Te dni oznaczają rzeczywiste lata. Staje się to pewne, gdy rozważymy dziewiąty rozdział Księgi Daniela. Anioł powiedział tam o siedemdziesięciu tygodniach wyznaczonych dla narodu izraelskiego. czytamy tam również o działalności obiecanego Mesjasza. Okres ten oddzielono od całego okresu 2300 dni. siedemdziesiąt tygodni zostało wiec oddzielone od całego, liczącego 2300 dni okresu, przy czym dzień proroczy przyjmujemy jako rok kalendarzowy (IV Mojż. 14,34). Anioł, który objaśnił tę wizję Danielowi w ósmym rozdziale jego księgi, powiedział, że tych siedemdziesiąt tygodni zostanie oddzielone. Oddzielone od czego? Oczywiście od 2300 dni. 
W 457 r. przed Chr. król Artakserkses rozkazał odbudować świątynię w Jerozolimie. Datę tę należy więc przyjąć za początek owych 2300 lat. Siedemdziesiąt tygodni, czyli 490 lat, trwa aż do 34 roku, tj. do ukamienowania Szczepana. Odjąwszy 490 lat od 2300 otrzymamy 1810 lat. Jeśli teraz dodamy 1810 lat do 34 roku, otrzymamy rok 1844 po Chr. I wtedy - jak mówi prorok - świątynia będzie oczyszczona (Dan. 8,14).
Wiemy, że świątynia Jerozolimska została zburzona przez Rzymian w 7 roku po Chr. Jezus przepowiedział jej zburzenie (patrz. Mat.24,1.2; 27, 50.51). Po wniebowstąpieniu Chrystus nie wstąpił do świątyni zbudowanej ludzkimi rękami, która jest tylko zwykłym obrazem prawdziwej, ale do samego nieba, by odtąd wstawiać się  za nami przed obliczem Bożym (patrz. Hebr. 9,24). W 1844 roku musiało więc nastąpić zapowiedziane przez Daniela oczyszczenie świątyni. Innymi słowy, rozpoczęła się godzina sądu Bożego."


Ellen G. White, Wielki Bój, s. 281-297, napisała:
"Jakkolwiek jasne jest, że siedemdziesiąt tygodni zostało odciętych od dwóch tysięcy trzystu dni, dlaczego odcinamy je od początku, a nie od końca? Otóż dlatego, że jest to jedyny logiczny sposób. Jeśli odcięlibyśmy siedemdziesiąt tygodni od końca, wówczas dwa tysiące trzysta proroczych dni musiałoby się zakończyć w 34 r. n.e., co jest niedopuszczalne w kontekście ósmego rozdziału Księgi Daniela, który — równolegle do rozdziału siódmego — łączy dwa tysiące trzysta dni z czasami ostatecznymi, do których daleko jeszcze było w roku 34 n.e. Ponadto, gdyby siedemdziesiąt tygodni odciąć od końca dwóch tysięcy trzystu dni, wówczas dłuższy okres zacząłby się około 1600 lat przed czasami Babilonii, pierwszego królestwa przedstawionego w proroctwach Księgi Daniela. Innymi słowy, odcięcie siedemdziesięciu tygodni od końca dwóch tysięcy trzystu dni nie ma sensu w kontekście proroctwa. Natomiast odcięcie ich od początku, umieszcza początkowy punkt proroctwa w czasach panowania Medo-Persji, co jest zgodne z kontekstem widzenia (ósmy rozdział Księgi Daniela zaczyna się od Medo-Persji) i przenosi koniec proroczego okresu poza 1260 lat, a przed powtórne przyjście Chrystusa, co także jest zgodne z kontekstem widzenia."


Powyższe opracowanie przystępnie wykłada proroctwo zawarte w Księdze Daniela.
Uświadomiwszy sobie jego znaczenie nie możemy ignorować powagi czasów, w których żyjemy. Jak widzimy od 1844 r. zaczęło się odliczanie. Niewiele czasu nam pozostało. Znaki Czasu wskazują, że przyszło nam żyć w czasach końca. Nie wiemy, jak długo jeszcze to potrwa, ale musimy być czujni i przekazać tę ważną informację. Niebawem wypełnią się ostatnie proroctwa i musimy uważać, aby w tych ostatnich godzinach nie dać się zwieść przez fałszywe znaki i cuda, fałszywych mesjaszy, czy samozwańczych proroków. Musimy trzymać się nauk zawartych w Piśmie Świętym - to jedyna metoda, aby ocalić dar od Boga - życie wieczne.

Polecam inne lekcje Szkoły Sobotniej dostępne na stronie:

http://maranatha.pl/lekcje/22-1844.html

Oraz książkę: Jonatan Dunkel "Apokalipsa"
fragmenty dostępne on-line:
http://www.orionplus.pl/img/cms/Apokalipsa_fragment%201-94.pdf